0No authorization...
 
 
PodkarpackieOK
Aktualnie czytana treść:
Wywiad z Prezydentem Miasta Tarnobrzega Panem Grzegorzem Kiełbem
Newsletter podkarpackieok.pl
Poleć znajomym podkarpackieok.pl
Opublikuj coś na naszej łące
 
 
Sprawdź pogodę dla:
 Podkarpacie
 
 
Wywiad z Prezydentem Miasta Tarnobrzega Panem Grzegorzem Kiełbem
fot:www.portalsamorzadowy.pl
 
Wywiad z Prezydentem ...
Oceń

Wygrał Pan wybory na prezydenta miasta Tarnobrzega, mając bardzo duże poparcie - 63,91%. Przed wyborami powiedział Pan, że utworzy w Tarnobrzegu Centrum Obsługi Inwestora. Czy udało się Panu takie centrum utworzyć, jak ono funkcjonuje i dlaczego właśnie Centrum Obsługi Inwestora?

Jednym z najważniejszych punktów, jak zapowiadałem w kampanii wyborczej, było utworzenie Centrum Obsługi Inwestora. Obecnie funkcjonuje ono przy Biurze Obsługi Interesanta. Przedsiębiorcy czy inwestorzy, którzy chcą uzyskać informacje idą do tej komórki i ta komórka praktycznie od początku do końca - mówiąc kolokwialnie - prowadzi ich za rękę. Ci, którzy na rynku funkcjonują dość długo wiedzą jak te procedury wyglądają. Ale jeśli ktoś próbuje tu otworzyć nowy biznes, staramy mu się pomóc.

Jednym z pomysłów Centrum Obsługi Inwestora było przygotowanie projektu uchwały dotyczącego zaproponowania osobom inwestującym w Tarnobrzegu zlikwidowanie podatku od nieruchomości na okres 5 lat. Oznacza to, że jeżeli inwestor, przedsiębiorca zainwestuje powyżej 500 tys. złotych, to jest zwolniony z podatku od nieruchomości na 5 lat. Tarnobrzeg jest jedną z nielicznych gmin w Polsce, gdzie taką uchwałę wprowadzono. A mówiąc dokładnie - dwunastą gminą. Już są pierwsze oznaki, że był to krok w dobrym kierunku. Rozmowy z inwestorami są cały czas i zainteresowanie biznesu Tarnobrzegiem wzrosło dzięki tej uchwale.

Czy udało się Panu ściągnąć do Tarnobrzega inwestorów, których nie zachęcił do inwestowania poprzedni prezydent?

Rozmowy cały czas trwają. Ciężko jest pewne rzeczy odbudować, gdy się coś zepsuło, zła opinia nieraz utrzymuje się długo. Pracujemy nad tym, aby to zmienić. Skracamy czas wydawania decyzji o warunkach zabudowy, nie robimy utrudnień przy pozwoleniach i innych formalnościach, a wręcz przeciwnie, pomagamy w ich sprawnym załatwieniu.

Pierwsze inwestycje już są. Był wcześniej problem z wydaniem pozwolenia na prace przy dworcu PKS. Obiekt zostanie całkowicie przebudowany, powstanie ponad 120 miejsc parkingowych. Oprócz tego budowana jest duża stacja paliw, najprawdopodobniej z KFC, powstaje także galeria przy placu targowym. Na razie pojawiają się inwestorzy, którzy zajmują się typowym handlem. Ale zależy nam przede wszystkim na takich, którzy inwestowaliby w przemysł czy w strefę ekonomiczną. Rozmowy cały czas trwają. Na razie nie mogę zdradzić, o kogo chodzi. Zainteresowane firmy proszą w okresie negocjacji o pewną anonimowość. Nie jest sztuką coś popsuć. Nie jestem zwolennikiem ujawniania informacji, z kim prowadzimy rozmowy i na jaki temat, dopóki nie zostanie zawarte porozumienie i prace nie ruszą. Wtedy można się chwalić, jakiego to mamy inwestora. Odwrotna sytuacja już była przy Tesco. Było pozwolenie na budowę, porozumienie między miastem a inwestorem na tzw. offset… A Tesco nie ma do dziś.

A jak się przedstawiają sprawy pozyskiwania funduszy unijnych?

Obecnie wchodzimy w kolejną perspektywę unijną. Nie możemy na razie się pochwalić, że pozyskujemy te fundusze, bo za mało czasu minęło, ale to nie znaczy, że nic nie robimy. Ta nowa perspektywa rusza w III i IV kwartale i te programy systematycznie wprowadzamy. Mocno stawiamy na sprawy związane z oświatą: chcemy przeprowadzić termomodernizację większości budynków użyteczności publicznej, które są w zasobach gminnych, żeby te szkoły czy przedszkola publiczne były konkurencyjne w stosunku do szkół i przedszkoli niepublicznych. Bo to jest tak, że ładnie opakowany produkt w jakiś tam sposób kusi. Możemy się pochwalić świetną kadrą, ale same budynki wyglądają często nieciekawie i mało zachęcająco. No i zauważamy, że coraz więcej rodziców, może tych bardziej zamożnych, wysyła dzieci do przedszkoli niepublicznych. Ten trend chcemy odwrócić. Piszemy duży projekt dotyczący termomodernizacji placówek oświatowych. Do jednego worka wkładamy przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja, centrum kształcenia praktycznego i obiekty, tj. budynek Urzędu Miasta na ul. Mickiewicza 7 i po byłym internacie. Korzystamy tu z dobrodziejstwa Unii Europejskiej, bo wkład własny gminy to tylko 15%.

Druga sprawa, to cały czas lobbujemy za budową drogi opaskowej przy Jeziorze Tarnobrzeskim. To jest dla nas bardzo istotne. Projekt opiewa na kilkadziesiąt milionów złotych. Jeżeli powstałaby ta trasa, to wszystkie działki dookoła jeziora miałyby dostęp do wszelkich mediów. W tym momencie gmina robi plan miejscowy. Nasze jezioro jest piękne, ale jeszcze nie do końca zagospodarowane. To jest z jednej strony plus. Patrząc na jeziora, które są w niedalekiej odległości: czy Solina, czy Jezioro Białe na Lubelszczyźnie – tam teren jest już całkiem zagospodarowany, można tylko wprowadzać niewielkie zmiany. A u nas, może nie jest to dziewiczy teren, ale ma w sobie ogromny potencjał, stanowi pole do popisu dla inwestorów. Będzie plan, to już będzie ściśle określał gdzie może powstać zabudowa turystyczna, gdzie inna. Wtedy inwestorzy będą mogli swoje wizje nie tylko projektować, ale wprowadzać w życie.

A infrastruktura drogowa?

W swojej kampanii wyborczej sygnalizowałem, jako jeden z ważnych punktów, sprawę związaną z drogą obwodową i jeżeli chodzi o Tarnobrzeg, to w planie budżetu mamy wpisane na ten cel 1,5 mln złotych. Jesteśmy świadomi tego, że bez środków zewnętrznych żadna gmina, żadne miasto nie zrealizuje drogi obwodowej, bo to są koszty dosyć duże. Tu też będziemy się starali o pozyskanie pieniędzy: czy to w nowej perspektywie, czy ze środków Generalnej Dyrekcji. No i kwestia zaopatrzenia w media przy Jeziorze Tarnobrzeskim, bo tu na pewno pojawią się inwestorzy. Rada Miasta podjęła uchwałę dotycząca dróg, które znajdują się w strefie ekonomicznej, ponieważ my tych traktów w żaden sposób nie możemy rozbudowywać, czy przebudowywać. To są drogi wewnętrzne, a na takie nie można pozyskać środków. A zatem Rada Miasta ostatnio podjęła uchwałę, by te drogi wewnętrzne przekształcić w drogi gminne. Wtedy otworzy nam się nowa furtka, no bo wiadomo, dla inwestora najważniejsza jest logistyka. On musi dojechać, nie będzie kluczył po dziurawych drogach. Jeśli ma do wyboru dwie lub trzy lokalizacje, gdzie tego problemu nie ma, oczywiście wybierze te inne.

A Tarnobrzeski Park Przemysłowo-Technologiczny? Czy jest wykorzystany?

Mamy tam faktycznie technologie innowacyjne, pozyskujemy inwestorów, ale nie takich jak byśmy chcieli. Uważam, że najlepszy czas dla parku został przespany. Kiedy się buduje, to już od razu myśli się o inwestorach. A tu utworzono park i dopiero wtedy zaczęto myśleć, jak go wykorzystać. Walczymy o tych inwestorów, oni powoli się zjawiają, w 70% park jest zapełniony, jeżeli chodzi o hale. Jeżeli chodzi o pomieszczenia biurowe, to jest większy problem, ale przy dużym udziale Tarnobrzeskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zarządzającej parkiem staramy się, aby też nie stały puste.

Kiedy Tarnobrzeg będzie miał galerię handlową?

Jedna galeria buduje się przy placu targowym. Na pewno nie będziemy mieć takiej, jak w Stalowej Woli (35 tys. m. kw.) Tego typu inwestorzy pojawiają się raz na jakiś czas, to jest kwestia przeliczenia, ile osób są w stanie ściągnąć nie tylko z samego Tarnobrzega, ale i z gmin ościennych. Mamy świetne niezagospodarowane tereny, np. przy osiedlu Centrum, niedaleko sądu. Inwestorzy, przy poparciu Miasta, rozmawiają z konserwatorem, czy byłaby możliwość wybudowania galerii w tym miejscu. Konserwator ma trochę inną wizję.

Na pewno jest za mało parkingów, jak ten problem będzie rozwiązany?

Każde miasto, które rozwijało się tak jak Tarnobrzeg, a Tarnobrzeg rozwijał się w latach 70-tych, budownictwo trochę inaczej wyglądało. Przede wszystkim bloki, rozwój motoryzacji był znacznie wolniejszy. Na 40 mieszkań wystarczało kilka miejsc parkingowych. A dziś wiadomo – w każdej rodzinie jest co najmniej jedno, dwa auta. W miarę możliwości miejsca parkingowe poszerzamy. Przy samym Dworcu PKS powstanie 120 miejsc parkingowych. W przyszłym roku ponad 100 kolejnych w okolicy ul. Kopernika – tam będą dwa nowe parkingi plus dodatkowe miejsca przy blokach. Przy wydawaniu pozwoleń na budowę, zastrzegamy, że wraz z inwestycją powinny powstawać nowe parkingi. Współpracujemy ze spółdzielniami mieszkaniowymi Siarkowiec i Tarnobrzeską Spółdzielnię Mieszkaniową, wykonujemy wspólne inwestycje i tam, gdzie możemy, te miejsca parkingowe poszerzamy. Oczywiście dbając też i o to, by osiedla miały trochę zieleni. Staramy się rozmawiać i wypracować kompromis, bo miasto też musi mieć te „zielone płuca”.

Czy Pana zdaniem Tarnobrzeg jest miastem przyjaznym dla mieszkańców, szczególnie młodych?

Sądzę, że tak. Wprowadzamy szereg inicjatyw skierowanych właśnie do młodych mieszkańców. Będziemy budowali kolejne mieszkania TBS. Już w tym momencie wystąpiono o warunki zabudowy na budowę 2-ch bloków. Będzie możliwość uzyskania 80 mieszkań. Bloki te będą budowane przy ul. św. Barbary. W większości korzystają z nich ludzie młodzi. Do końca października zostanie wybudowany blok socjalny na 36 mieszkań. Myślę, że wkrótce problem mieszkaniowy w Tarnobrzegu nie powinien być duży. Zachęcamy młodych do pozostania w mieście, założenia tu własnego biznesu, własnej działalności. Ładnie się nam taka inicjatywa prywatna rozwija we wspomnianym parku technologicznym. Mamy bardzo dobrą ofertę edukacyjną, szkołę wyższą, stawiamy na szkolnictwo zawodowe, które jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku pracy. Niezłe jest też w naszym mieście zaplecze socjalne, Program Bon Rodzinny 3+, mamy sporo przedszkoli, świetlic dla dzieci, boisk, placów zabaw, powstają siłownie na świeżym powietrzu. Do młodych także kierujemy ofertę kulturalną, ostatnio kino plenerowe, wcześniej Dni Tarnobrzega i koncerty popularnych gwiazd. Odbywa się szereg wydarzeń sportowych, nad jeziorem wybory miss, czy zawody wakeboardowe. To są inicjatywy dla aktywnych, szukających ciekawej rozrywki osób. Jestem przekonany, że Tarnobrzeg to dobre miejsce dla młodych, dla rodzin – można tu dobrze, spokojnie żyć. Oczywiście największym problemem jest brak ofert zatrudnienia, ale cały nasz wysiłek jest skierowany na zwiększenie liczby miejsc pracy.

Staramy się też pamiętać o seniorach. Myślimy o nowych miejscach w domach dziennego pobytu. Obecnie funkcjonują one przy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, ale ilość miejsc jest tam ograniczona, a potrzeby są ogromne. Najprawdopodobniej w 2016 roku uruchomimy kolejny Dom Dziennego Pobytu dla seniorów.

Także staramy się bardzo mocno wspierać osoby niepełnosprawne, np. poprzez wsparcie warsztatów terapii zajęciowej. Myślimy też, aby stworzyć mieszkania chronione dla osób niepełnosprawnych. Tutaj wręcz modelowym przykładem jest Jarosław. Wraz z moją doradczynią ds. zdrowia, panią Barbarą Zych odwiedziłem to miasto i mogłem zapoznać się z systemem, jaki tam funkcjonuje. Jestem pod ogromnym wrażeniem. To model wręcz europejski, Jarosław ma się czym pochwalić. Chcemy wykorzystywać takie doświadczenia dobrych samorządów na swoim podwórku i zmierzać w kierunku stworzenia podobnego systemu opieki, rozwoju, pomocy dla niepełnosprawnych.

Panie Prezydencie, już na koniec zapytam Pana czy chciałby Pan czymś pochwalić się, opowiedzieć o czymś, co udało się Panu zrealizować w tak krótkim czasie urzędowania, a ja nie zapytałam o to?

Bardzo cieszę się, że wprowadziliśmy w całym mieście uchwałę, będącą ukłonem w stronę poważnych inwestorów. Rozwiązanie, które zazwyczaj funkcjonują tylko w strefach ekonomicznych, a my wprowadziliśmy je w całym mieście. Jestem przekonany, że skorzystają na tym wszyscy – i miasto, mieszkańcy, i inwestorzy. Jest to też pierwszy etap spełniania koronnej obietnicy wyborczej mówiącej o obniżeniu podatków.

Staramy się też zmienić podejście do oświaty – nie oszczędzać na niej, a raczej zadbać, by dobrze były wydawane pieniądze przeznaczane na nią. Nie jest sztuką pompować po kilkadziesiąt milionów złotych. Sztuką jest właściwie te pieniądze zagospodarować, z korzyścią dla uczniów i nauczycieli. Wprowadziliśmy bon organizacyjny, aby pewne rzeczy uporządkować, uściślić i doprecyzować. Mamy niestety niż demograficzny i z roku na rok dzieci jest mniej. Uczniów ubyło o 25%, ale kadra nauczycielska zmniejszyła się o 15%. Walczymy oto, żeby pewne rzeczy unormować. Ale nie tak, żeby nauczyciel musiał drżeć o swoją posadę. Tarnobrzeg jest pewnym ewenementem, jeżeli chodzi o Polskę, prawie 50% budżetu pochłania oświata. W niektórych miastach jest to około 30 – 40%.

Dziękuję bardzo panie Prezydencie za rozmowę i życzę sukcesów i wytrwałości w realizacji zadań.

Rozmawiała: Irena Kochowska

Ostatnio wyświetlane informacje:
 
 
 
Wybierz gwiazdkę / ocenę (1 - 10):
 
Co ma największy wpływ na Twoją ocenę ?
Rozwiń
Przedstawiona treść jest interesująca
Przedstawiona treść jest zrozumiała
Przedstawiona treść jest przydatna
Przedstawiona treść ma wystraczającą długość
Żadne z powyższych
 
Pole uwagi nie jest wymagane:
 
Uwagi dotyczące treści:
 
  Za dużo znaków
Adres mail jest wymagany, jeśli zostało wypełnione pole uwagi:
 
Adres mail:
Proszę wypełnić pole adres mail. Błędny format adresu mail. Za mało znaków. Za dużo znaków.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, zgodnie z treścią ustawy z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 1997 r. Nr 133 poz. 883)
Proszę zaznaczyć akceptację.
 
Przed wysłaniem
wprowadź kod z obrazka:
Proszę wprowadzić kod z obrazka. Za mało znaków. Za dużo znaków. Za mało znaków. Za dużo znaków.
 
Zmień obrazek
 
 
 
 
 
 
 
 
 
PodkarpackieOK © 2010-2019  
Wszystkie teksty są chronione prawem autorskim
Informacje Regulamin